piątek, 30 września 2016

Każdą okoliczność można wykorzystać...

Będąc z wizytą u rodzinki w kwietniu 1998r. wyrwaliśmy się z nasiadówy i pojechaliśmy zwiedzać okolice Ćmielowa
Trafiliśmy do zabudowań gospodarczych przy ruinach zamku w Ćmielowie.

Jak widać z zabudowań gospodarczych niewiele zostało...



... ale z samego zamku zostało jeszcze mniej :(
No i nie za bardzo było jak dostać się na wyspę...

Podjechaliśmy jeszcze do Podgrodzia...
... ale tu też było kiepsko :(

W sumie niewiele zobaczyliśmy, bardzo wymarzliśmy, ale co się nagadaliśmy, to nasze :)
W końcu tamte rejony odwiedzam baaardzo rzadko...

EDIT:
Bracik przypomniał mi, że tym razem okoliczność była nieciekawa - pogrzeb wujka :(
Ale i tak została wykorzystana :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz