piątek, 30 września 2016

Szlakiem pałaców i zamków, czyli łikend majowy 1998r.

Pamiętnego łikendu majowego 1998r. przyjechała do nas kuzynka z mężem.
Plan był prosty - wsiadamy do zielonego szerszenia, czyli kultowego Fiata 125p i jedziemy w poszukiwaniu zamków i pałaców.

Zaczęliśmy od najbliższego obiektu...
... czyli zamku w Będzinie. Człowiek tyle razy obok niego przejeżdżał, że zapomniał o nim...
Dobrze, że czasem rodzinka wpadnie i na dodatek ciekawe pomysły ma :)
Widok z wieży zamkowej na elektrownię Łagisza.

W drodze na zachód napotkaliśmy całkiem fajny bunkier. Nie obyło się bez penetracji :)

Bracik w końcu się znalazł :)

Jedziemy dalej... a rzepak kwitnie w najlepsze... Ciekawe czy olej rzepakowy poprawia pracę mózgu człowieka?

Trafiamy do Świerklańca - przed Pałac Kawalera (Dom Kawalera)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Kawalera - dla ciekawych historii tego budynku

W miejscu, gdzie stał fotograf, kiedyś był prawdziwy pałac... ale bratnia armia czerwona stwierdziła, że Polsce robotniczej nie potrzeba tak wielu pałaców...A potem rodzima inteligencyja robotnicza dokończyła dzieła.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_%C5%9Awierkla%C5%84cu


Na pałacowych łąkach spotkaliśmy dość egzotyczne zwierzaki - objazdowe zoo :)

Opuszczamy Świerklaniec i jedziemy dalej. Nasza mapa zamków podpowiada, że niedaleko powinien być Zamek Piastowski w Gliwicach. I jest... ale niezbyt nam się spodobał...

Następny cel - pałac w Nakle Ślaskim


http://cekus.pl/historia-palacu
Ciekawe miejsce, ale zagospodarowane tak, że nie dało się zwiedzać :(

Następny cel - zamek w Toszku


 W zasadzie to w dobrym stanie zachowały się tylko zabudowania bramne i jedna wieża. Ale i tak warto było zobaczyć to miejsce.

tego dnia zdążyliśmy jeszcze podjechać do Siewierza i zobaczyć ruiny tamtejszego zamku


To był bardzo intensywny dzień. nie sądziłem, że mojej okolicy jest tyle ciekawych miejsc :)












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz