Pamiętnego łikendu majowego 1998r. przyjechała do nas kuzynka z mężem.
Plan był prosty - wsiadamy do zielonego szerszenia, czyli kultowego Fiata 125p i jedziemy w poszukiwaniu zamków i pałaców.
Zaczęliśmy od najbliższego obiektu...
... czyli zamku w Będzinie. Człowiek tyle razy obok niego przejeżdżał, że zapomniał o nim...
Dobrze, że czasem rodzinka wpadnie i na dodatek ciekawe pomysły ma :)
Widok z wieży zamkowej na elektrownię Łagisza.
W drodze na zachód napotkaliśmy całkiem fajny bunkier. Nie obyło się bez penetracji :)
Bracik w końcu się znalazł :)
Jedziemy dalej... a rzepak kwitnie w najlepsze... Ciekawe czy olej rzepakowy poprawia pracę mózgu człowieka?
Trafiamy do Świerklańca - przed Pałac Kawalera (Dom Kawalera)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Kawalera - dla ciekawych historii tego budynku
W miejscu, gdzie stał fotograf, kiedyś był prawdziwy pałac... ale bratnia armia czerwona stwierdziła, że Polsce robotniczej nie potrzeba tak wielu pałaców...A potem rodzima inteligencyja robotnicza dokończyła dzieła.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_%C5%9Awierkla%C5%84cu
Na pałacowych łąkach spotkaliśmy dość egzotyczne zwierzaki - objazdowe zoo :)
Opuszczamy Świerklaniec i jedziemy dalej. Nasza mapa zamków podpowiada, że niedaleko powinien być Zamek Piastowski w Gliwicach. I jest... ale niezbyt nam się spodobał...
Następny cel - pałac w Nakle Ślaskim
http://cekus.pl/historia-palacu
Ciekawe miejsce, ale zagospodarowane tak, że nie dało się zwiedzać :(
Następny cel - zamek w Toszku
W zasadzie to w dobrym stanie zachowały się tylko zabudowania bramne i jedna wieża. Ale i tak warto było zobaczyć to miejsce.
tego dnia zdążyliśmy jeszcze podjechać do Siewierza i zobaczyć ruiny tamtejszego zamku
To był bardzo intensywny dzień. nie sądziłem, że mojej okolicy jest tyle ciekawych miejsc :)




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz