Na tereny nizinne szybko przyszła wiosna, więc postanowiliśmy pojechać na jednodniową wycieczkę do Ojcowskiego Parku Narodowego.
Jeden z kierowców przygotował informację jak z autobusu :)
Na początek pojechaliśmy do Pieskowej Skały. okazało się, że tu jeszcze zima nie całkiem odpusciła.
Gdzieniegdzie widać było jeszcze wielkie płaty śniegu. Nie przeszkadzało nam to jednak w sprawnym zwiedzaniu okolicy.
Po krótkim zwiedzaniu można było sobie odpocząć na zamkowym placu i chwytać promienie słońca.
Temperatura jeszcze na małym plusie, dlatego lodowe sople jeszcze przetrwały.
U nas wiosna, a tu prawdziwa zima panuje jeszcze.
Chwila przerwy w okolicach Bramy Krakowskiej. Oczywiście jest też czas na wygłupy :)
Szlaki Ojcowskiego Parku Narodowego są bardzo malownicze - nic dziwnego, że powstał tu park narodowy.
Po drodze mijamy bardzo ciekawą mogiłę - wykonaną z brzozowych pni.
Znajdujemy też ślady działalności bobrów.
Na parkingu zostawiamy plecaki, wyjmujemy sprzęt i...
... robimy grilla. Jedyny raz w życiu grillowałem w zimowej szacie. Ale cóż - u nas jest prawdziwa wiosna.
Na tym terenie można spotkać rodzime węże - trzeba więc uważać na żmiję zygzakowatą.
Nie ma to jak ciepła kiełbaska zimową pora :)
Jak widać warto wybrać się z nami na wycieczkę :D
W miejscu tym będą się pojawiały opisy moich licznych wędrówek. Najpierw sporo archiwalnych wypraw, lecz z czasem dojdziemy, mam nadzieję wspólnie, do bieżących wyjazdów... A myślę, że nawet do tych planowanych - bliższych i dalszych :D Zapraszam serdecznie ! Marcin Luty
niedziela, 16 października 2016
2005.01.09 - WOŚP Dąbrowa Górnicza
Dodatkową atrakcją były warsztaty i pokazy związane ze strojami zagłębiowskimi.
Całkiem ładne te stroje
Idziemy jeszcze zwiedzić sale historyczne z wystawą dokumentującą udział Zagłębiaków w odzyskaniu niepodległości przez Polskę.
Obecny jest także prezydent Dąbrowy Górniczej - Jerzy Talkowski.
Najpierw prelekcję miał Grzegorz Kuśpiel - pracownik muzeum i jednocześnie bardzo znany grotołaz.
Potem o swoich wyprawach opowiadał Krzysztof Wielicki - tego pana nie trzeba nikomu przedstawiać
Mumia przywieziona z jednej z wypraw do Papui-Nowej Gwinei przez Grzegorza Kuśpiela
Ostatnią atrakcją imprezy była wspólna degustacja potraw hinduskich przygotowanych przez przedstawicieli Towarzystwa Przyjaźni polsko-Indyjskiej.
Nie mogliśmy sobie odmówił przyjemności zrobienia wspólnego zdjęcia z głównym prelegentami tego dnia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


